Iris sibirica  L.. – Kosaciec syberyjski

 

Etymologia nazwy.

łac. iris = tęcza - wskazanie na barwne działki okwiatu; łac. Sibiria = Syberia.

 

 

Synonimy i nazwy regionalne

kosaciec sybirski, kosacz, kozaciec błękitny, zajaczy ajer.

 

Rozmieszczenie na świecie i w Europie

Europa z wyjątkiem dalekiej północy, strefa umiarkowana Azji.

 

Rozmieszczenie w Polsce

Rozproszony na stanowiskach w całym kraju, z wyjątkiem rejonów górskich.

 

Siedlisko

Wilgotne łąki, torfowiska niskie,   brzegi   szuwarów, wilgotne zarośla. Gatunek charakterystyczny dla zmienno wilgotnych łąk trzęślicowych. Na terenie badań występuje na wilgotnych, podmokłych łąkach.

 

 Opis i biologia gatunku

Bylina wysokości 40-80 cm, z grubym, pełzającym kłączem. Łodyga wzniesiona, obła, pusta w górze słabo rozgałęziona. Liście równowąsko-lancetowate, ostre szerokości 2-6 cm, krótsze od łodygi. Kwiaty duże niebiesko fioletowe, słabo pachnące. Zewnętrzne działki okwiatu odgięte ku dołowi, nieco jaśniejsze od wewnętrznych. Owocem jest torebka. Kwitnienie od maja do czerwca. Roślina ściśle chroniona, stanowiska zanikają głównie na skutek zaprzestania użytkowania łąk oraz osuszania łąk trzęślicowych i terenów podmokłych.

 

 

 

Gdzie szukać:

Kosaćca syberyjskiego odnajdziemy na kilku podmokłych łąkach w Pasarach i okolicy, ładne okazy widać np. naprzeciwko starej hałdy w Gródkowie lub jadąc z Gródkowa w kierunku autostrady tuż za ostatnimi zabudowaniami po stronie prawej (trzeba się trochę natrudzić żeby tam się dostać).

Rośliny te spotykamy często w ogródkach jako urozmaicenie oczka wodnego lub skalniaków, jednak są to formy przystosowane do upraw ogrodniczych tak więc te dzikie w żadnym wypadku nie nadają się na ich „przesadzanie” do skalniaków, gdyż niechybnie uschną w najbliższych sezonach wegetacyjnych.

Nie pisze tego bez powodu, często w czasie ich kwitnienia na łąkach gdzie dziko występują widać głębokie „wykopaliska” pozostałe po barbarzyńskich sposobach ich pozyskiwania. Nie przyczyniajmy się więc do niszczenia ich naturalnych stanowisk bo rośliny te na nic się nam nie przydadzą a naruszamy przy tym prawo gdyż kosaciec ten jest objęty ochroną, wydatek paru złotych w sklepie ogrodniczym będzie lepszą inwestycją, z pożytkiem dla środowiska przyrodniczego.

Zresztą co tu dużo pisać – roślina ta po porostu w naturalnym środowisku wygląda najlepiej i tam powinna pozostać.

 

 

 

 

Opracowanie i foto (20 lipca 2001)

Przemek S.